Adres: Jarowita 9a/1 70-501 Szczecin

Email: kontakt@dietetykwszczecinie.pl

Telefon:  609 49 29 36

My Cart

Najczęstsze błędy żywieniowe u osób przygotowujących się do operacji bariatrycznej
/
/
/
Najczęstsze błędy żywieniowe u osób przygotowujących się do operacji bariatrycznej

Adres: Jarowita 9a/1 70-501 Szczecin

Email: kontakt@dietetykwszczecinie.pl

Telefon:  609 49 29 36

My Cart

Najczęstsze błędy żywieniowe u osób przygotowujących się do operacji bariatrycznej
/
/
/
Najczęstsze błędy żywieniowe u osób przygotowujących się do operacji bariatrycznej
Najczęstsze błędy żywieniowe

Najczęstsze błędy żywieniowe u osób przygotowujących się do operacji bariatrycznej

Przygotowanie do operacji bariatrycznej to świetny moment, żeby zacząć zmieniać nawyki żywieniowe, a nie dopiero „po zabiegu”. Problem w tym, że wiele osób popełnia w tym czasie błędy, które utrudniają redukcję masy ciała, pogarszają wyniki badań i… czasem opóźniają sam zabieg.

Poniżej znajdziesz najczęstsze błędy, które widzę u pacjentów na konsultacjach przed operacją – oraz to, jak je omawiam i koryguję.


1. „Jeszcze się najem przed zabiegiem” – ostatnie tygodnie jako „pożegnanie z jedzeniem”

Jak to wygląda w praktyce?

  • „Skoro po operacji już nie będę mógł jeść jak dawniej, to teraz sobie odbiję”.
  • Więcej fast-foodów, słodyczy, „ostatnie pizze”, „ostatnie wiadra lodów”.
  • Waga przed zabiegiem… rośnie zamiast spadać.

Dlaczego to problem?
Przed operacją często zaleca się choćby minimalną redukcję masy ciała i poprawę wyników (np. glukozy, lipidów). Przejadanie się „na zapas” powoduje dokładnie odwrotny efekt – zwiększa ryzyko powikłań i może pogorszyć warunki operacyjne (np. większa, stłuszczona wątroba).

Jak omawiam to na konsultacji?

  • Tłumaczę, że operacja nie jest końcem życia z jedzeniem, tylko nowym startem.
  • Zmieniam narrację: ostatnie tygodnie to nie „pożegnanie”, tylko próba generalna nowego stylu życia.
  • Proponuję konkretne zamienniki: zamiast „ostatniej pizzy” – zapiekanki na tortilli, zamiast wiadra lodów – lody proteinowe / jogurt mrożony, itp.
  • Ustalamy jasny cel: ile kilogramów realnie chcemy zredukować przed zabiegiem (czasem to nawet -3–5 kg robi ogromną różnicę).

2. Głodówki i „diety cud” tuż przed zabiegiem

Jak to wygląda?

  • Nagłe przejście na ekstremalnie niską kaloryczność, typu 600–800 kcal „żeby szybko schudnąć”.
  • Pomijanie posiłków, całe dni „o kawie i jogurcie”.
  • Zrywy typu: przez 3 dni prawie nic nie jem, potem napad.

Dlaczego to problem?

  • Dramatyczne diety rzadko są do utrzymania choćby przez tydzień.
  • Mogą prowadzić do osłabienia, zawrotów głowy, rozchwiania glikemii, a nawet przerwania przygotowań.
  • Po operacji i tak będziesz jeść mało – nie warto wchodzić w nią już skrajnie zmęczonym i niedożywionym.

Jak omawiam to na konsultacji?

  • Zamiast „diety cud” wprowadzam rozsądną redukcję kalorii – dostosowaną do Twojej masy ciała, zdrowia i czasu do zabiegu.
  • Wyjaśniam, że ważniejsze od ekstremalnego cięcia kalorii jest:
    • regularność posiłków,
    • odpowiednia dawka białka,
    • ograniczenie cukru i wysoko przetworzonej żywności.
  • Często układamy prosty schemat na najbliższe 2–4 tygodnie, który realnie jesteś w stanie utrzymać bez „odpałów”.

3. „Przecież prawie nic nie jem” – niedoszacowanie ilości jedzenia

Jak to wygląda?
Na konsultacji słyszę:

„Ja to w sumie mało jem, nie wiem skąd ta waga…”

A po dopytaniu wychodzi:

  • brak śniadania,
  • skromny obiad,
  • ogromna kolacja + podjadanie wieczorem,
  • słodzone napoje, soki, parę słodyczy „z rozpędu”.

Dlaczego to problem?

  • Nieregularne, rozstrzelone posiłki powodują napady głodu,
  • „Prawie nic nie jem” często w praktyce oznacza mało objętości, ale dużo kalorii (słodkie napoje, słodycze, tłuste przekąski).

Jak omawiam to na konsultacji?

  • Proszę, żebyś konkretnie opisał jeden–dwa typowe dni – z napojami, „małymi przekąskami”, sosami itd.
  • Razem odkodowujemy, gdzie siedzą kalorie, np.:
    • 2 kawy z mlekiem + cukier,
    • sok pomarańczowy,
    • 2–3 batony / ciastka,
    • „zdrowa” sałatka, ale z dużą ilością sosu i sera.
  • Zamiast oceniać, pokazuję konkretne, małe zmiany:
    • zamiana napojów na wodę,
    • przestawienie większej ilości jedzenia na wcześniejsze godziny dnia,
    • rozsądne zamienniki słodyczy.

Często już takie korekty powodują, że waga rusza w dół, bez poczucia drastycznej diety.


4. Picie kalorii – napoje, soki, alkohol

Jak to wygląda?

  • 2–3 szklanki soku dziennie,
  • słodzona herbata,
  • kilka kaw z mlekiem i cukrem,
  • regularne piwo / drinki „na rozluźnienie”.

Dlaczego to problem?

  • Płyny z cukrem to najszybszy sposób na nadmiar kalorii,
  • nie sycą – dalej jesteś głodny, mimo że „wypiłeś posiłek”,
  • dodatkowo podbijają glukozę i trójglicerydy (co w kontekście operacji jest bardzo niekorzystne).

Jak omawiam to na konsultacji?

  • Wspólnie liczymy, ile kalorii „wypijasz” w ciągu dnia – często wychodzi kilkaset kcal, nawet 500–800.
  • Ustalamy priorytet: najpierw cięcie płynów z cukrem, dopiero później inne zmiany.
  • Proponuję zamienniki:
    • woda smakowa na bazie cytryny / mięty,
    • napoje zero (na początku, jako etap pośredni),
    • stopniowa zmiana kawy na mniej słodzoną.

Już sama eliminacja słodkich napojów często powoduje realny spadek masy ciała, nawet przy niewielkich modyfikacjach posiłków.


5. Brak białka w diecie

Jak to wygląda?

  • Posiłki złożone głównie z pieczywa, makaronu, ziemniaków,
  • mało produktów typu: chude mięso, ryby, jajka, nabiał, strączki,
  • śniadanie = bułka, obiad = makaron, kolacja = kanapki.

Dlaczego to problem?
Przed operacją (a także po niej) białko jest kluczowe:

  • pomaga chronić masę mięśniową podczas redukcji,
  • syci na dłużej,
  • wpływa na gojenie się tkanek po zabiegu.

Dieta „samym pieczywem” = większe ryzyko niedoborów i gorsza regeneracja.

Jak omawiam to na konsultacji?

  • Sprawdzam, ile mniej więcej białka zjadałeś do tej pory,
  • uczę prostego „triku”: w każdym posiłku musi pojawić się źródło białka (jajko, jogurt, serek, mięso, ryba, tofu, strączki),
  • podaję gotowe przykłady:
    • zamiast samej bułki – bułka + twarożek / jajko,
    • zamiast samego makaronu – makaron z kawałkiem mięsa i dużą ilością warzyw,
    • zamiast słodkiej przekąski – jogurt wysokobiałkowy z owocami.

6. „Jeszcze mam czas, ogarnę dietę po zabiegu”

Jak to wygląda?

  • Pacjent zgłasza się do dietetyka dopiero na ostatnią chwilę albo wcale.
  • Myśli: „Po zabiegu i tak będę musiał jeść inaczej, to po co teraz się męczyć?”.

Dlaczego to problem?

  • Brak wcześniejszej edukacji = większy stres po operacji („co ja teraz mogę jeść?”).
  • Trudniej wdrożyć nowe nawyki, jeśli wszystko dzieje się naraz: ból po zabiegu, ograniczenia, nowe zasady, suplementy…
  • Szpital często oczekuje, że już przed operacją będziesz znał podstawy żywienia po zabiegu.

Jak omawiam to na konsultacji?

  • Tłumaczę, że konsultacja przed zabiegiem to inwestycja w spokojniejszy okres po operacji.
  • Ustalamy małe kroki, które możesz wprowadzić już teraz:
    • wolniejsze jedzenie,
    • dokładne przeżuwanie,
    • picie między posiłkami, a nie w trakcie,
    • ograniczenie słodzonych napojów.
  • Dzięki temu po operacji masz wrażenie, że nie startujesz „od zera”, tylko kontynuujesz coś, co już zacząłeś.


7. Zero aktywności – „poczekam, aż schudnę po operacji”

Jak to wygląda?

  • Całkowita rezygnacja z ruchu: „najpierw schudnę po zabiegu, wtedy zacznę się ruszać”.

Dlaczego to problem?

  • Nawet lekka aktywność (spacery, proste ćwiczenia dopasowane do możliwości) poprawia:
    • wydolność krążeniowo-oddechową,
    • nastrój,
    • metabolizm,
    • i pomaga w bezpieczniejszym dojściu do siebie po operacji.

Jak omawiam to na konsultacji?

  • Nie namawiam do maratonów – dobieram ruch do stanu zdrowia.
  • Często zaczynamy od prostego celu:
    • liczba kroków dziennie,
    • 2–3 krótkie spacery,
    • podstawowe ćwiczenia oddechowe / rozciągające.
  • Pokazuję, że nie chodzi o „wycisk”, tylko o to, by organizm nie wchodził w operację „z kanapy”.

Jak wyciągamy z tego wnioski na konsultacji?

Na wizycie nie chodzi o ocenianie („źle jesz”, „masz się bardziej starać”), tylko o:

  1. nazwanie konkretnych błędów,
  2. zrozumienie, skąd się biorą,
  3. znalezienie realnych rozwiązań, które jesteś w stanie wdrożyć już teraz, a nie w idealnym świecie.

Często pacjent wychodzi z konsultacji z poczuciem ulgi:

„Okej, nie muszę robić rewolucji w jeden dzień. Wiem, od czego zacząć.”


Chcesz, żebym przeanalizował Twoją dietę i wystawił wymagane zaświadczenie?

Jeśli szykujesz się do zabiegu bariatrycznego i widzisz u siebie choć część opisanych wyżej błędów – mogę pomóc Ci je uporządkować i jednocześnie zadbać o formalności.

W ramach [wizyta u dietetyka przed operacją bariatryczną]:

Dzięki temu do operacji podejdziesz lepiej przygotowany fizycznie i psychicznie, a Twoja dieta przestanie opierać się na przypadkowych poradach z internetu. Możesz również skorzystać z opcji połączonej z dietą miesięczną wraz z prowadzeniem online lub w gabinecie stacjonarnie lub mój plan premium czyli 3 miesiące diety wraz z opieką online lub stacjonarnie.

Dodaj komentarz

Już wychodzisz?

Skorzystaj z mojego systemu rejestracji i zarezerwuj swoją wizytę w gabinecie lub online już teraz.