Przygotowanie do operacji bariatrycznej to świetny moment, żeby zacząć zmieniać nawyki żywieniowe, a nie dopiero „po zabiegu”. Problem w tym, że wiele osób popełnia w tym czasie błędy, które utrudniają redukcję masy ciała, pogarszają wyniki badań i… czasem opóźniają sam zabieg.
Poniżej znajdziesz najczęstsze błędy, które widzę u pacjentów na konsultacjach przed operacją – oraz to, jak je omawiam i koryguję.
1. „Jeszcze się najem przed zabiegiem” – ostatnie tygodnie jako „pożegnanie z jedzeniem”
Jak to wygląda w praktyce?
- „Skoro po operacji już nie będę mógł jeść jak dawniej, to teraz sobie odbiję”.
- Więcej fast-foodów, słodyczy, „ostatnie pizze”, „ostatnie wiadra lodów”.
- Waga przed zabiegiem… rośnie zamiast spadać.
Dlaczego to problem?
Przed operacją często zaleca się choćby minimalną redukcję masy ciała i poprawę wyników (np. glukozy, lipidów). Przejadanie się „na zapas” powoduje dokładnie odwrotny efekt – zwiększa ryzyko powikłań i może pogorszyć warunki operacyjne (np. większa, stłuszczona wątroba).
Jak omawiam to na konsultacji?
- Tłumaczę, że operacja nie jest końcem życia z jedzeniem, tylko nowym startem.
- Zmieniam narrację: ostatnie tygodnie to nie „pożegnanie”, tylko próba generalna nowego stylu życia.
- Proponuję konkretne zamienniki: zamiast „ostatniej pizzy” – zapiekanki na tortilli, zamiast wiadra lodów – lody proteinowe / jogurt mrożony, itp.
- Ustalamy jasny cel: ile kilogramów realnie chcemy zredukować przed zabiegiem (czasem to nawet -3–5 kg robi ogromną różnicę).
2. Głodówki i „diety cud” tuż przed zabiegiem
Jak to wygląda?
- Nagłe przejście na ekstremalnie niską kaloryczność, typu 600–800 kcal „żeby szybko schudnąć”.
- Pomijanie posiłków, całe dni „o kawie i jogurcie”.
- Zrywy typu: przez 3 dni prawie nic nie jem, potem napad.
Dlaczego to problem?
- Dramatyczne diety rzadko są do utrzymania choćby przez tydzień.
- Mogą prowadzić do osłabienia, zawrotów głowy, rozchwiania glikemii, a nawet przerwania przygotowań.
- Po operacji i tak będziesz jeść mało – nie warto wchodzić w nią już skrajnie zmęczonym i niedożywionym.
Jak omawiam to na konsultacji?
- Zamiast „diety cud” wprowadzam rozsądną redukcję kalorii – dostosowaną do Twojej masy ciała, zdrowia i czasu do zabiegu.
- Wyjaśniam, że ważniejsze od ekstremalnego cięcia kalorii jest:
- regularność posiłków,
- odpowiednia dawka białka,
- ograniczenie cukru i wysoko przetworzonej żywności.
- Często układamy prosty schemat na najbliższe 2–4 tygodnie, który realnie jesteś w stanie utrzymać bez „odpałów”.
3. „Przecież prawie nic nie jem” – niedoszacowanie ilości jedzenia
Jak to wygląda?
Na konsultacji słyszę:
„Ja to w sumie mało jem, nie wiem skąd ta waga…”
A po dopytaniu wychodzi:
- brak śniadania,
- skromny obiad,
- ogromna kolacja + podjadanie wieczorem,
- słodzone napoje, soki, parę słodyczy „z rozpędu”.
Dlaczego to problem?
- Nieregularne, rozstrzelone posiłki powodują napady głodu,
- „Prawie nic nie jem” często w praktyce oznacza mało objętości, ale dużo kalorii (słodkie napoje, słodycze, tłuste przekąski).
Jak omawiam to na konsultacji?
- Proszę, żebyś konkretnie opisał jeden–dwa typowe dni – z napojami, „małymi przekąskami”, sosami itd.
- Razem odkodowujemy, gdzie siedzą kalorie, np.:
- 2 kawy z mlekiem + cukier,
- sok pomarańczowy,
- 2–3 batony / ciastka,
- „zdrowa” sałatka, ale z dużą ilością sosu i sera.
- Zamiast oceniać, pokazuję konkretne, małe zmiany:
- zamiana napojów na wodę,
- przestawienie większej ilości jedzenia na wcześniejsze godziny dnia,
- rozsądne zamienniki słodyczy.
Często już takie korekty powodują, że waga rusza w dół, bez poczucia drastycznej diety.
4. Picie kalorii – napoje, soki, alkohol
Jak to wygląda?
- 2–3 szklanki soku dziennie,
- słodzona herbata,
- kilka kaw z mlekiem i cukrem,
- regularne piwo / drinki „na rozluźnienie”.
Dlaczego to problem?
- Płyny z cukrem to najszybszy sposób na nadmiar kalorii,
- nie sycą – dalej jesteś głodny, mimo że „wypiłeś posiłek”,
- dodatkowo podbijają glukozę i trójglicerydy (co w kontekście operacji jest bardzo niekorzystne).
Jak omawiam to na konsultacji?
- Wspólnie liczymy, ile kalorii „wypijasz” w ciągu dnia – często wychodzi kilkaset kcal, nawet 500–800.
- Ustalamy priorytet: najpierw cięcie płynów z cukrem, dopiero później inne zmiany.
- Proponuję zamienniki:
- woda smakowa na bazie cytryny / mięty,
- napoje zero (na początku, jako etap pośredni),
- stopniowa zmiana kawy na mniej słodzoną.
Już sama eliminacja słodkich napojów często powoduje realny spadek masy ciała, nawet przy niewielkich modyfikacjach posiłków.
5. Brak białka w diecie
Jak to wygląda?
- Posiłki złożone głównie z pieczywa, makaronu, ziemniaków,
- mało produktów typu: chude mięso, ryby, jajka, nabiał, strączki,
- śniadanie = bułka, obiad = makaron, kolacja = kanapki.
Dlaczego to problem?
Przed operacją (a także po niej) białko jest kluczowe:
- pomaga chronić masę mięśniową podczas redukcji,
- syci na dłużej,
- wpływa na gojenie się tkanek po zabiegu.
Dieta „samym pieczywem” = większe ryzyko niedoborów i gorsza regeneracja.
Jak omawiam to na konsultacji?
- Sprawdzam, ile mniej więcej białka zjadałeś do tej pory,
- uczę prostego „triku”: w każdym posiłku musi pojawić się źródło białka (jajko, jogurt, serek, mięso, ryba, tofu, strączki),
- podaję gotowe przykłady:
- zamiast samej bułki – bułka + twarożek / jajko,
- zamiast samego makaronu – makaron z kawałkiem mięsa i dużą ilością warzyw,
- zamiast słodkiej przekąski – jogurt wysokobiałkowy z owocami.
6. „Jeszcze mam czas, ogarnę dietę po zabiegu”
Jak to wygląda?
- Pacjent zgłasza się do dietetyka dopiero na ostatnią chwilę albo wcale.
- Myśli: „Po zabiegu i tak będę musiał jeść inaczej, to po co teraz się męczyć?”.
Dlaczego to problem?
- Brak wcześniejszej edukacji = większy stres po operacji („co ja teraz mogę jeść?”).
- Trudniej wdrożyć nowe nawyki, jeśli wszystko dzieje się naraz: ból po zabiegu, ograniczenia, nowe zasady, suplementy…
- Szpital często oczekuje, że już przed operacją będziesz znał podstawy żywienia po zabiegu.
Jak omawiam to na konsultacji?
- Tłumaczę, że konsultacja przed zabiegiem to inwestycja w spokojniejszy okres po operacji.
- Ustalamy małe kroki, które możesz wprowadzić już teraz:
- wolniejsze jedzenie,
- dokładne przeżuwanie,
- picie między posiłkami, a nie w trakcie,
- ograniczenie słodzonych napojów.
- Dzięki temu po operacji masz wrażenie, że nie startujesz „od zera”, tylko kontynuujesz coś, co już zacząłeś.
7. Zero aktywności – „poczekam, aż schudnę po operacji”
Jak to wygląda?
- Całkowita rezygnacja z ruchu: „najpierw schudnę po zabiegu, wtedy zacznę się ruszać”.
Dlaczego to problem?
- Nawet lekka aktywność (spacery, proste ćwiczenia dopasowane do możliwości) poprawia:
- wydolność krążeniowo-oddechową,
- nastrój,
- metabolizm,
- i pomaga w bezpieczniejszym dojściu do siebie po operacji.
Jak omawiam to na konsultacji?
- Nie namawiam do maratonów – dobieram ruch do stanu zdrowia.
- Często zaczynamy od prostego celu:
- liczba kroków dziennie,
- 2–3 krótkie spacery,
- podstawowe ćwiczenia oddechowe / rozciągające.
- Pokazuję, że nie chodzi o „wycisk”, tylko o to, by organizm nie wchodził w operację „z kanapy”.
Jak wyciągamy z tego wnioski na konsultacji?
Na wizycie nie chodzi o ocenianie („źle jesz”, „masz się bardziej starać”), tylko o:
- nazwanie konkretnych błędów,
- zrozumienie, skąd się biorą,
- znalezienie realnych rozwiązań, które jesteś w stanie wdrożyć już teraz, a nie w idealnym świecie.
Często pacjent wychodzi z konsultacji z poczuciem ulgi:
„Okej, nie muszę robić rewolucji w jeden dzień. Wiem, od czego zacząć.”
Chcesz, żebym przeanalizował Twoją dietę i wystawił wymagane zaświadczenie?
Jeśli szykujesz się do zabiegu bariatrycznego i widzisz u siebie choć część opisanych wyżej błędów – mogę pomóc Ci je uporządkować i jednocześnie zadbać o formalności.
W ramach [wizyta u dietetyka przed operacją bariatryczną]:
- przeanalizuję dokładnie Twoje obecne nawyki i wyniki badań,
- wskażę priorytetowe zmiany, które warto wprowadzić przed zabiegiem,
- omówię dietę przed- i pooperacyjną,
- wystawię wymagane zaświadczenie dla chirurga po odbyciu konsultacji (lub dłuższej współpracy – jeśli tego wymaga Twój szpital).
Dzięki temu do operacji podejdziesz lepiej przygotowany fizycznie i psychicznie, a Twoja dieta przestanie opierać się na przypadkowych poradach z internetu. Możesz również skorzystać z opcji połączonej z dietą miesięczną wraz z prowadzeniem online lub w gabinecie stacjonarnie lub mój plan premium czyli 3 miesiące diety wraz z opieką online lub stacjonarnie.


